Czy przejmujesz emocje innych ludzi?

Wróżka Akulina
Wróżka Akulina

Czy czasami czujesz smutek, żal, przygnębienie? A może ból serca? Zastanawiasz się, ale nie wiesz skąd on się tam wziął. Nie spotkała cię ostatnio żadna przykrość. Może zasypiasz, ale budzisz się po kilu godzinach z poczuciem, że coś, lub ktoś cię wybudziło. I nie możesz już zasnąć. Rano stwierdzasz, że ci bardzo smutno, czujesz się rozbita i bardzo przygnębiona. Zastanawiasz się dlaczego. Właściwie nic się nie stało, nikt cię nie skrzywdził, czy zdenerwował.

Jeśli znasz takie sytuacje, to może być znak, że przejęłaś do swojej aury cudze emocje, albo nawet podłączyłaś się do kogoś energetycznie.

Siła współodczuwania

Osoby empatyczne współodczuwają tak mocno, że mogą przejąć cudze emocje. I nie chodzi tutaj o sytuację w której udziela ci się czyjś kiepski nastrój. Czyli pojawia się osoba w złym humorze, a ty, po upływie kilku minut, też się wkurzasz. Często chodzi o coś więcej.
Zdajesz sobie sprawę, że ktoś był zły, smutny, co wpłynęło na twój nastrój. W tej sytuacji to uczucie zazwyczaj przemija, albo trwa dłuższą, czy krótszą chwilę.
Jednak często jest tak, że nie masz świadomości co się dzieje. Emocje, które przejęłaś, odczuwasz później, a „objawy” występują najczęściej po kilku godzinach, albo w nocy. Wówczas wcale nie tak łatwo połączyć je z wydarzeniami sprzed kilku godzin, czy ubiegłego dnia.

Biorca, czyli jak przejmujesz cudze emocje

Mamy biorców i dawców. Dawca to osoba, która zazwyczaj wypiera swoje emocje. Nie chce ich czuć, więc początkowo je „spycha”, dzięki czemu zyskuje złudne poczucie spokoju i pewności siebie. Często skupia się na pracy zawodowej, tłumacząc, że robi to „dla innych”. Ukrywanie i „spychanie” emocji skutkuje w końcu tym, że dawca staje się oschły i „zimny” dla innych ludzi.

Biorcy stanowią drugą grupę. Przejmują oni emocje od innych ludzi.
Od strony energetycznej wygląda to tak, że napotykając jakąś sytuację, albo osobę, która ma zranione serce, albo bardzo mocno coś przeżywa- ty łączysz się z nią energetycznie. Proces zaczyna się zawsze od dolnych czakramów, możesz to odczuć np. jako drżenie nóg. Jednak większość biorców nie zauważa tego momentu. Dopiero, gdy energia dotrze do następnych czakramów- seksu i splotu słonecznego- biorca zaczyna odczuwać. Najsilniej w sercu.

Dlaczego przejmujesz emocje od innych?

Takie „skłonności” wykazują często osoby o zielonych kolorach aury. Często nieświadome „podpinają” się pod cierpiące osoby. W ten sposób biorą na siebie część ich bólu, mówiąc prosto- leczą ich złamane, czy poranione serca. Przejmując ich ból- przynoszą im ulgę. Osoba, która cierpi, zaczyna czuć się lepiej, zyskuje energię i chęć do działania.

Wszystko jest w porządku, jeśli zrobisz to świadomie. I umiesz rozpuszczać ten ból poprzez miłość, albo różnymi technikami np. w medytacji. Jednak rozpuszczanie nie jest takie proste i mało kto umie je robić. Nie transformując tego bólu masz go cały czas w sobie, odczuwasz cierpienie, ból, a nawet możesz wpaść w depresyjny nastój.

Zazwyczaj jest tak, że

  • spotykasz kogoś, kto przeżył ostatnio jakąś traumę, został porzucony, mocno cierpi
  • odbierasz jego ból na poziomie energii (świadomie bądź nieświadomie)
  • robisz nieświadomie podłączenie
  • odczuwasz wielki ból, smutek itp.

Myślisz, że te uczucia, emocje są twoje. Tymczasem one nie są twoje. Tylko je przejęłaś i utożsamiłaś się z nimi.

Takie połączenie ma zupełnie inny charakter od połączenia wampirycznego. W wampirycznym jedna osoba celowo podłącza się do ciebie i zabiera ci Twoją energię. Podłączenie widać najczęściej poprzez dolne czakry, ponieważ chodzi o energię seksualną. Natomiast tutaj, ktoś łączy się z tobą, a najczęściej ty podłączasz się do kogoś, aby go leczyć. Połączenie następuje poprzez serca. Takie sytuacje nie są wcale rzadkie. Niektóre mogą skomplikować ci życie. Możesz mieć problemy na tej samej płaszczyźnie, co osoba z którą się połączyłaś.

Znajoma Renaty rozwodziła się. Pytała Renatę o rady, dzieliła swoimi przeżyciami. Renacie było jej coraz bardziej żal. Dalej poszło błyskawicznie. Rozwód znajomej był dość burzliwy, dużo pretensji, płaczu i bólu. Renata przejęła te emocje, podłączyła się nieświadomie do znajomej. W rezultacie sama zaczęła patrzeć na swojego męża inaczej, zaczął ją niesamowicie denerwować. W jej małżeństwie nastąpił kryzys. Do tej pory spokojne małżeństwo wypełniło się wzajemnymi pretensjami i ostrymi kłótniami. W jej głowie pojawiły się myśli o rozwodzie.

Jeśli emocje innych są bardzo silne, możesz odebrać je nawet w pracy. Niekoniecznie się podłączyć, ale utożsamić się z nimi do tego stopnia, że weźmiesz je za swoje (chociaż patrząc z perspektywy rozumu nie masz nawet podstaw, żeby tak się czuć).

Magdalena któregoś dnia źle się poczuła w pracy. Przyszło to niespodziewanie, nagle, właściwie nie wiedziała co się dzieje. Zauważyła tylko, że odczuwa duży smutek, silny niepokój i poddenerwowanie. Zaczęła myśleć, że powinna odejść z pracy. To poczucie było tak silne, że przez tydzień powoli pakowała swoje rzeczy i zanosiła do domu. Nie miała nowej pracy, nie złożyła wypowiedzenia, ale w głowie miała jedną myśl: niedługo mnie tu już nie będzie.
Po tygodniu okazało się, że z pracy odchodzi osoba z którą pracowała w jednym pokoju. Osoba ta najwidoczniej tak silnie to przeżywała, że Magdalena odczuwając emocje innych, odebrała je jako swoje.

Podłączenie kobieta: mężczyzna

Oczywiście najsilniejsze połączenia występują w kontakcie mężczyzna: kobieta. I często jest ono tak mocne, że jedna, albo i dwie osoby zaczynają się mocno odczuwać. Mężczyzna, który miał poranione serce, a spotkał kobietę, która zaczęła go „odczuwać” i “leczyć”, może poczuć silny związek na płaszczyźnie emocjonalnej, czy na poziomie serca z tą kobietą. I odwrotnie. Kobieta może stwierdzić, że nagle zakochała się w tym mężczyźnie.

Współodczuwaj świadomie

Może nie wydaje ci się to niebezpieczne? Może chcesz pomagać innym? To w porządku. Jednak zawsze warto robić to świadomie. Potrafić zorientować się, czy dana emocja jest twoja, czy pochodzi od kogoś innego. To ty sama masz decydować, czy chcesz w ten sposób świadomie odbierać cudze emocje i brać je „na siebie”, czy mieć „święty” spokój.

Telefon: 708-770-501
wew. 100
SMS: 7336
Prefix: w24.Akulina
Np.: w24.Akulina.Kiedy znajdę pracę?
Koszt połączenia wynosi 4,92 zł z VAT/min., SMS: 3,66 zł z VAT/sms.
Telefon z Niemiec 0900-310-24-66 wew. 252
Koszt połączenia wynosi 0,99 € z VAT/min.

Jak poznać, że ta emocja nie jest twoja?

Oczywiście nie każdy jest jasnowidzem i widzi podłączenia z czakr. Nie widzisz połączeń i energii? Bazuj na odczuciach.
Najważniejsze jest, żeby w ogóle dowiedzieć się, że istnieje taka możliwość, że odczuwasz nie swoje emocje. Jeśli sobie to uświadomiłaś i chociaż raz, powiązałaś taką sytuację- to będzie ci coraz łatwiej w przyszłości zidentyfikować nie swoje odczucia. To rozpoznanie będzie pojawiało się coraz częściej w takich momentach. Po prostu będziesz wiedziała, że dana emocja, którą odczuwasz, nie jest twoją i nie pochodzi z twojego serca. Takie rozpoznanie jest właściwie połową sukcesu. I niekonieczne musisz zaraz oddawać te emocje.

Przypomnij sobie moment podłączenia

Wycisz się i zacznij oddychać. Chodzi o to, żebyś nawiązała jak najlepszy kontakt z własnym ciałem.
Przypomnij sobie kiedy poczułaś ten smutek. Ten moment (moment podłączenia) jest bardzo mocno odczuwalny dla osób wrażliwych i empatycznych. Spróbuj dokładnie określić miejsce w swoim ciele, gdzie go czujesz.
Sam moment podłączenia (o ile zdarzył się niedawno) na pewno sobie przypomnisz. Mogło to wyglądać tak, że siedziałaś sobie na koncercie, słuchałaś muzyka, nagle poczułaś jakby cios w samo serce. Zaczyna autentycznie boleć. Możesz mieć odczucie, jakby ktoś wbijał tam miecz, nóż, albo szpilki. Może to być wrażenie, że ktoś „wrzucił” tam wielki i ciężki kamień, który ciągnie w dół. Ten moment jest naprawdę wyczuwalny i zazwyczaj go pamiętasz.

Teraz skup się i przypomnij sobie, gdzie wtedy byłaś i co się wtedy działo. Może z kimś rozmawiałaś, a może tylko komuś dłużej spojrzałaś w oczy? Ktoś cię mocno rozczulił, wzruszył, zachwycił? Jeśli tak było, to zastanów się, kto to był, co zrobił i co dokładnie poczułaś.
Jeśli już wiesz, kiedy to poczułaś i w związku z jaką osobą, to prawdopodobnie właśnie z nią jesteś połączona energetycznie.
Jeśli podłączenie jest bardzo silne, to oprócz smutku, występują inne objawy. Płaczesz bez powodu. Budzisz się w nocy i nie możesz spać (chociaż nigdy nie cierpiałaś na bezsenność). Masz wrażenie, że w sercu masz kamień, który ciąży w dół.

Chcesz się odłączyć. Jak to zrobić?

Wizualizuj osobę z którą masz podłączenie. Mentalnie powiedz jej, że przejęłaś od niej ból i nie chcesz już tego. Możesz sobie wyobrazić, że wyjmujesz z tego miejsca w swoim ciele to cierpienie i przekazujesz tej osobie. Zwróć uwagę jak zareaguje twoje ciało na tę czynność i na to, co myślisz w tej chwili.

Zapytaj o przyczynę. Możesz bez problemu oddać ten ból i odczuwasz spokój i ulgę? To dobrze.

Jednak czasami nie udaje się i nie możesz tego zrobić. Oznacza to, że pojawił się twój własny ból. Spróbuj go zgłębić. Dlaczego nie możesz tego zrobić, co czujesz? To, co czujesz, np. poczucie winy, stanowi powód dla którego przejęłaś ból od kogoś innego.

Co dokładnie czujesz, gdy oddajesz ten ból i masz problem, żeby go oddać, pomimo że nie jest on twoim bólem?

  • czy masz poczucie winy?
  • czy czujesz się niepotrzebna (bo nie będziesz pomagać)?
  • czy boisz się, że stracisz tę osobę, nigdy więcej jej nie zobaczysz, zerwie z tobą kontakt?
  • czy boisz się, że stracisz głęboką więź emocjonalną z tą osobą, ona nie będzie tobą zainteresowana?
  • czy czujesz smutek i jej współczujesz, albo boisz się, że ona sama nie udźwignie tego bólu, nie da sobie z nim rady?

Jeśli znalazłaś „swój własny ból”- to zagłębiasz się w niego otwierając serce. Uświadomienie sobie tego powodu i otoczenie go miłością, powinno pomóc uwolnić ci się od cudzego bólu.

Odcinanie podłączeń

Każde podłączenie energetyczne można rozłączyć, przeciąć, popularnie mówiąc „odciąć”.
Usiądź i oddychaj dopóki nie wyciszysz wszystkich myśli. Wizualizuj osobę z która masz to połączenie. Po pewnym czasie wyczujesz, albo zobaczysz (oczami duszy) sznur energetyczny. Teraz musisz go przeciąć. Jak? Wizualizując sobie nożyczki, piłę, nóż, siekierę i to przeciąć. Może być ciężko go rozerwać i czasami trwa to dość długo. Koniec „sznura” można zakopać, albo zawiązać w pętelkę.

Zdystansuj się

Można też wspomóc się prosząc o pomoc swoich opiekunów duchowych.
Potem dobrze zdystansować się emocjonalnie do tej osoby. Najlepszym wyjściem jest unikanie jej, ograniczenie z nią, w miarę możliwości, wszelkich kontaktów. Ile razy zaczniesz myśleć o tej osobie- przestań jak najszybciej. Myśl jest energią i w ten sposób znowu nawiązujesz połączenie. Powiedz sobie: nie będę o niej/nim myślała i zajmij się jak najszybciej czymś innym, wyrzuć ją ze swoich myśli. Oczywiście czasami nie da się unikać danej osoby, zwłaszcza jeśli to twój mąż, mama, czy żona. Wówczas należy się zdystansować emocjonalnie, nauczyć patrzenia „z boku”.

Nie dźwigaj ciężaru, który cię przytłacza

Nie utożsamiaj się z uczuciami, które nie są Twoje, a przejęłaś je od kogoś innego. Pozornie możesz poczuć się silniejsza, lepsza, bo przecież komuś pomagasz.Ale to sa tylko pozory, bo zatrzymywanie cudzych emocji w obrębie swojej aury sprawia, że w rezultacie nie potrafisz określić co się z tobą dzieje i czujesz zagubienie, rozproszenie, pomieszanie emocjonalne.

Dlatego, jeśli podejrzewasz, że przejęłaś cudze emocje- nie bądź Matką Teresą, nie dźwigaj tego ciężaru! Zawsze sprawdź, czy te emocje są Twoje, a jeśli nie są, to jeśli umiesz przetransformuj, albo rozpuść w miłości. Jeśli tego nie potrafisz, to dla swojego dobra, jak najszybciej odłącz się od nich.

Wróżka Akulina

Chcesz wyjaśnić swoje problemy? Teraz możesz uzyskać poradę za darmo.

Czas porady Callback
5 min Gratis – Zamów

Potrzebujesz informacji natychmiast?

Telefon: 708-770-501
wew. 100
SMS: 7336
Prefix: w24.Akulina
Np.: w24.Akulina.Kiedy znajdę pracę?
Koszt połączenia wynosi 4,92 zł z VAT/min., SMS: 3,66 zł z VAT/sms.
Telefon z Niemiec 0900-310-24-66 wew. 252
Koszt połączenia wynosi 0,99 € z VAT/min.

Udostępnij ten artykuł na:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *